poniedziałek, 6 marca 2017

"CARAVAL. CHŁOPAK, KTÓRY SMAKOWAŁ JAK PÓŁNOC" STEPHANIE GARBER


"Caraval" to pierwsza część serii opowiadająca o dwóch siostrach, które chcąc uciec od ich bezwzględnego ojca, wchodzą w sam środek niebezpiecznej intrygi legendarnej gry zwanej właśnie Caraval. Scarlett nigdy nie opuściła swojej wyspy, na której ona i jej ukochana młodsza siostra, Tella, żyły z ich potężnym i okrutnym ojcem. Teraz bezwzględny ojciec, zaaranżował małżeństwo dla swojej starszej córki, co Scarlett uważa za jedyną szansę sióstr na szczęśliwe życie. Jednak z drugiej strony, główna bohaterka zawsze marzyła o wzięciu udziału w magicznej, organizowanej raz w roku grze. I w końcu otrzymuje szansę na spełnienie tego marzenia. Pytanie tylko, czy się odważy. 

Już po przeczytaniu kilku stron, wiedziałam, że powieść Stephanie Garber mi się spodoba. Styl pisania autorki jest tak samo magiczny jak fabuła powieści. Pisarka często skupia się na opisie otoczenia, dogłębnie opisując niezwykle dziwny i skomplikowany świat Caravalu, co znakomicie wprowadza czytelnika w baśniowy klimat. Czytając, miałam wrażenie, że jestem jednym z uczestników gry, zaskakiwanym na każdym kroku. Po pewnym czasie, już nawet nie wiedziałam w co wierzyć, co jest prawdą, a co iluzją. 

Historia opowiedziana jest z perspektywy Scarlett, starszej z sióstr, która jest dosyć nieporadną, niezdecydowaną i z mojego punktu widzenia irytującą postacią. Mimo, że po kilkudziesięciu stronach, postać Scarlett zaczęła mnie troszkę męczyć, cieszę się, że dotrwałam z nią do końca. Bo było warto. Stephanie Garber naprawdę dobrze przemyślała bieg wydarzeń, co jakiś czas niepostrzeżenie ujawniając jakiś element układanki. Na pozór nieważne przedmioty, które Scarlett spotykała na swojej drodze, później okazywały się kluczem do rozwiązania zagadki. Do tego, autorka niesamowicie opanowała sztukę zaskakiwania czytelnika. Pod koniec miałam nawet wrażenie, że zwrotów akcji było aż za dużo. I gdy już myślałam, że nic mnie nie zaskoczy, przeczytałam epilog, który wraz z wielkim "wow" wrzucił do mojej głowy milion pytań. 

Dlatego czekam z niecierpliwością na drugą część (niestety będzie wydana prawdopodobnie dopiero w 2018 roku) a póki co jak najbardziej polecam pierwszą! Myślę, że spodoba się przede wszystkim miłośnikom literatury młodzieżowej i fantastyki, ale Caravalu i północy polecam spróbować każdemu! 

Autor: Stephanie Garber
Tytuł: "Caraval. Chłopak, który smakował jak północ."
Tytuł oryginału: "Caraval"
Wydawnictwo: Znak Literanova
Ilość stron: 415
Data premiery: 15 lutego 2017

6 komentarzy:

  1. Mi również bardzo spodobał się klimat książki. Bohaterka niestety bardzo irytująca, ale za to polubiłam Julina. Czekam na drugą część. :D
    PS. Ale masz śliczny blog. I świetną czcionkę, uwielbiam takie, wtedy najlepiej się czyta. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Trochę się obawiam, że to kolejna z tych schematycznych młodzieżówek, których mam już serdecznie dosyć. Negatywne recenzje tej książki skutecznie mnie do niej zniechęciły. Raczej nie wezmę się za czytanie "Caravalu".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, muszę przyznać, że ta książka jest trochę schematyczna, jeśli chodzi o gatunek. Ale dalej uważam, że warto ją przeczytać, jeśli ktoś lubi młodzieżówki, bo jest naprawdę dobrze napisana i jest w niej zaprezentowany zupełnie nowy świat, o jakim w młodzieżówkach jeszcze nie czytałam. ;)

      Usuń
    2. Teoretycznie można powiedzieć, że w prawie każdej młodzieżówce fantastycznej jest inny świat. :p Nie lubię młodzieżówek za schematy i coraz częściej przyłapuję się na tym, że ciągnie mnie do fantasy, które z literaturą typowo młodzieżową ma niewiele wspólnego. Tak więc Caraval sobie podaruję.

      Usuń
  3. Książka przede mną i mam plan zabrać się za nią w święta <3

    Zostaję na dłużej i obserwuję ;)

    Pozdrawiam
    toreador-nottoread.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń